Travellerspoint Blogi z podróży

Wycieczka do Albany

Dzień pierwszy

overcast 24 °C
Zobacz Australian Dreamtime..... kstaniek's na mapie.

W poniedziałek wcześnie rano wyruszyliśmy na wycieczkę do Albany. Mieliśmy do pokonania dystans około 450km. Ponieważ odległość była duża planowaliśmy przynajmniej jeden nocleg. Spakowani w walizki rozpoczęliśmy naszą wyprawę. Wujek zasiadł za kierownicą Toyoty Prado a my mogliśmy dzięki temu bez przeszkód podziwiać otaczające nas widoki. Po drodze zaprzymaliśmy się w miasteczku Williams na obowiązkowy piknik. Po raz kolejny mieliśmy okazję zobaczyć jak Australijczycy radzą sobie w takiej sytuacji. Sposób i szybkość z jaką Ciocia przygotowała stół i wyżerkę był na prawdę imponujący. A to wszystko wieźliśmy przygotowane wcześniej w dwóch Esky'ach. Niemożliwe, że to wszystko się tam zmieściło. Po raz kolejny mieliśmy okazję zobaczyć coś co się nazywa Ausse Way ;-). Po pysznym posiłku udaliśmy się w dalszą drogę.
Oczywiście w pierszej kolejności przyjechaliśmy to Touristic Information Center, zabrać mapki i adresy noclegów.
Ostatecznie wbraliśmy domek na kampingu BIG4 niedaleko centrum Albany. Domek czyściutki i zadbany z pełnym wyposażeniem kuchennym i sypialnym. Mająć nocleg zabookowany pojechaliśmy zobaczyć otaczające nas cuda natury.
W Albany temperatura jest zdecydowanie niższa niż w Perth, a to za sprawą wiatrów które przychodzą znad oceanu i właśnie na północy kontynentu rozdzielają się na północny zachchód i północny wschód. Klimat zdecydowanie chłodniejszy i chyba bardziej zbliżony do naszego. Podobno w zimie w górach jest nawet śnieg.
W pierwszej kolejności pojechaliśmy zobaczyć The Gap i Natural Bridge.
Zobaczcie sami co tam widzieliśmy.
TheGap.jpg
thegap2.jpg
thegap3.jpg
thegap4.jpg
thegap5.jpg
A tutaj widać most, który skonstruowała natura.
naturalbridge1.jpg
ala1.jpg
julka1.jpg
W drodze powrotnej zjechaliśmy na Sharp Point i po raz kolejny zostaliśmy zaskoczeni przecudnym widokiem.
SharpPoint.jpg
SharpPoint3.jpg
SharpPointinglass.jpg
Wracając do Albany spotkaliśmy miłego jegomościa, który strzegł bram miasta. To słynna Dog Rock.
DogRock.jpg
Mimo, że był z kamienia, to aż chciało się do niego przytulić i powiedzieć: mordo ty moja!
Wróciliśmy na kamping i zjedliśmy pyszne steki. Dzień zakończyliśmy spacerkiem po okolicy.

Wysłane przez kstaniek 03.02.2008 10:45 Kategoria Australia

Wyślij ten wpis.FacebookStumbleUponRedditDel.icio.usIloho

Spis treści

Komentarze

Dog Rock jest super - niesamowity widok!!
Pytanie tylko jaka to rasa?

03.02.2008 przez pkulisz

Z tego co mówią miejscowi to Rockweiler ;-)

03.02.2008 przez kstaniek

This blog requires you to be a logged in member of Travellerspoint to place comments.

Enter your Travellerspoint login details below

( What's this? )

If you aren't a member of Travellerspoint yet, you can join for free.

Join Travellerspoint